Mastering: Jaką Łańcuch Efektów Użyć?

Jeśli kiedykolwiek czytałeś artykuły na temat masteringu, z pewnością zrozumiałeś, że należy używać equalizerów, kompresorów i limiterów.

Ale w jakiej kolejności należy ustawić wtyczki?

Czy kompresor powinien być pierwszy? A może limiter?

Po prostu, jaki jest idealny łańcuch efektów w masteringu?

Cóż, proponuję przyjrzeć się temu tematowi szczegółowo w tym artykule, ilustrowanym kilkoma przykładami audio, które zachęcam do odsłuchania na dobrych słuchawkach lub głośnikach, aby łatwiej dostrzec subtelności (bo mastering, nie oszukujmy się, może być bardzo subtelny).

Wtyczki do masteringu
Ale w jakiej kolejności ustawić te wtyczki do masteringu?

Czym jest łańcuch masteringowy?

Zacznijmy od ustalenia definicji, czym jest łańcuch masteringowy.

Mastering to etapa, która następuje bezpośrednio po fazie miksowania.

Często porównuje się go do lakieru, który nakłada się na obraz, który właśnie został ukończony: to ostatni moment, w którym można poprawić cokolwiek w dźwięku, ale także moment, w którym można upiększyć miks, aby brzmiał jeszcze lepiej i/lub jeszcze głośniej.

Jeszcze bardziej „profesjonalnie”, jeśli chcesz.

W tym kontekście „łańcuch masteringowy” to po prostu seria efektów (wtyczek lub sprzętu) używanych do masteringu utworu.

Na przykład, możesz mieć następujący ciąg wtyczek:

  1. Equalizer FabFilter Pro-Q 3
  2. Kompresor Overloud Comp G
  3. Rozszerzacz stereo, taki jak iZotope Ozone
  4. Limiter FabFilter Pro-L 2

Lub jakąkolwiek inną serię efektów.

Czy naprawdę istnieje standardowy łańcuch przetwarzania dla masteringu?

Jestem pewien, że widzisz, dokąd zmierzam z tym pytaniem:

„Powie nam, że to zawsze jest inne, że to nie istnieje, w skrócie, kliknąłem na ten artykuł na próżno…”

Cóż, nie, nie martw się, są pewne ogólne zasady, które możemy opisać, a odpowiedź na tytuł tego rozdziału nie jest kategorycznym „nie”.

Jednak ważne jest, aby wyjaśnić pewne rzeczy, zanim dam ci praktyczne porady.

Nie jest to proces twórczy…

Mastering (lub pre-mastering, aby być precyzyjnym), z zasady, nie powinien być naprawdę procesem twórczym.

To po prostu proces finalizacji utworu.

Miks powinien być „doskonały”, w rzeczywistości.

Przynajmniej powinien brzmieć jak najlepiej.

Mastering to naprawdę lakier: to etap, który ma na celu finalizację utworu, być może dokonując kilku poprawek, ale bez zbytniego zaznaczania.

Mówimy o egalizacjach +/- 0,5 dB, kompresjach z redukcją gainu o 1 dB itd.

Przynajmniej w teorii tak to wygląda.

Poprawki bardzo zależne od kontekstu

Ważne jest, aby mieć to na uwadze: kiedy masterujesz utwór, będziesz przede wszystkim dążyć do dokonania drobnych poprawek.

I te poprawki koniecznie zależą od podstawowego miksu.

Jeśli masz miks, który jest zbyt ciemny, prawdopodobnie użyjesz equalizera, aby dodać wysokie tony.

Ale jeśli masz miks już zrównoważony pod względem częstotliwości, nie będziesz w ogóle niczego egalizować: już brzmi dobrze, więc nie ma potrzeby EQ.

I może cię zaskoczę:

Jeśli miks jest doskonały, potencjalnie nie ma żadnych efektów do dodania podczas masteringu, może poza małym limiterem, aby lekko podnieść poziom.

A nasz łańcuch przetwarzania?

W związku z tym łańcuch przetwarzania, który zastosujesz, jest koniecznie kontekstowy: w zależności od tego, jak wygląda podstawowy miks, nie będziesz używać tych samych efektów.

Dlatego zawsze jest trudno powiedzieć coś w stylu „aby zrobić mastering, najpierw trzeba użyć equalizera, potem kompresora, następnie jeszcze equalizera, a na końcu limitera”.

To nigdy nie jest absolutna prawda.

Uwaga: czasami dokonasz poprawek, które ujawnią inne problemy.

Na przykład, podnosząc wysokie tony utworu za pomocą equalizera, możesz uwydatnić sybilanty.

W takim przypadku trzeba dodać drugi efekt (de-esser, kompresor multibandowy…), aby skorygować ten nowy problem.

Jak widać, niemożliwe jest zdefiniowanie standardowego łańcucha przetwarzania, który zawsze byłby odpowiedni.

Jednak istnieją pewne ogólne zasady, pewne powszechne podejścia, które można nieco teoretyzować.

To jest to, co zobaczymy w dalszej części artykułu. 🙂

Klasyczny łańcuch wtyczek do masteringu

Jednym z dość klasycznych podejść jest to przedstawione na poniższym schemacie:

Najpierw przetwarzamy równowagę częstotliwości, następnie kontrolujemy dynamikę sygnału, potem korygujemy, jeśli to konieczne, obraz stereo, aby na końcu podnieść poziom za pomocą limitera.

Jednak ponownie, jest to podejście teoretyczne, a w rzeczywistości często używa się więcej wtyczek: na przykład, czasami mamy tendencję do equalizacji przed i po dostosowaniu dynamiki…

Proponuję jednak, abyśmy trochę zagłębili się w szczegóły tego łańcucha przetwarzania masteringu, opierając się na fragmencie utworu “The River” autorstwa Chris Finegan, pochodzącego z jego albumu Pillars.

Oto surowy plik audio:

Etap nr 1: Korekta równowagi częstotliwości

Pierwszą rzeczą, którą zazwyczaj robię, gdy masteruję utwór, jest dodanie equalizera.

W rzeczywistości prawie zawsze jest coś do oczyszczenia w miksie, na przykład nadmiar energii w basach, zbyt wycofane wysokie tony lub głos, który może zyskać na zrozumiałości.

Oczywiście istnieją wszystkie rodzaje technik equalizacji w masteringu, aby skorygować wszelkiego rodzaju problemy.

Jednak ważne jest, aby korygować tylko to, co słyszysz: nie rób tego z przyzwyczajenia lub dlatego, że przeczytałeś to w Internecie, equalizując częstotliwości, na których nie słyszysz problemu.

Ciekawym, ale nieco zaawansowanym podejściem jest użycie equalizera mid/side, jak zrobiłem to w utworze Chris Finegan, aby przetwarzać oddzielnie sygnał w centrum obrazu stereo i sygnał umieszczony po bokach.

W naszym przykładzie, zrobiłem między innymi:

  • otworzyłem wysokie tony nieco bardziej po bokach niż w środku, ponieważ miks był zbyt ciemny
  • przyciąłem basy w bocznych kanałach, aby zyskać na precyzji;
  • skorygowałem małą resztkową rezonans w miksie w okolicach 450 Hz;
  • lekko podniosłem w okolicach 1700 Hz, aby wyraźniej wydobyć głos.

(wszystko widać na zrzucie ekranu FabFilter Pro-Q 3 nieco wyżej).

Oto więc wynik:

Już mamy coś przyjemniejszego, ale to nie koniec.

Etap nr 2: Korekta dynamiki

Często druga faza masteringu polega na dodaniu kompresora, aby uczynić master bardziej gęstym, nadać mu spójność, dodać to, co nazywamy “klejem dźwiękowym”.

To część tego, co pomaga nadać “profesjonalne” brzmienie masterowi, nawet jeśli czasami może wydawać się subtelne na pierwszy rzut oka, jeśli nie wiesz, na co zwrócić uwagę.

Można również użyć kompresora, aby kontrolować szczyty sygnału, na przykład jeśli masz perkusję, która zbyt mocno się wyróżnia: to pomoże wprowadzić instrumenty do miksu, ale także uprości pracę limitera, który przyjdzie nieco później.

W naszym przykładzie utworu, lekko skompresowałem sygnał, aby zbliżyć głos do gitary, jednocześnie nieco kolorując dźwięk, ponieważ wybrałem wtyczkę Novatron od Kush Audio, która dodaje harmoniczne w sposób hojny, korzystając z symulacji obwodu nasycenia:

Etapa nr 3: Kontrola obrazu stereo

Gdy już zarządzisz dynamiką i równowagą częstotliwości, często przydatne jest dodanie wtyczki, która pozwala dostosować obraz stereo twojego mastera.

Na przykład stereo imager, taki jak ten zawarty w iZotope Ozone (patrz obraz powyżej), lub czemu nie, equalizer mid/side.

Dzięki tego typu narzędziom będziesz mógł sprawić, że twój master będzie szerszy, jeśli zajdzie taka potrzeba, lub wręcz przeciwnie, uczynić go nieco bardziej mono, jeśli został zmiksowany w sposób nieco zbyt ekstremalny.

Nie jest to jednak absolutnie niezbędne przetwarzanie: często szerokość obrazu stereo po miksie może być odpowiednia i nie wymagać dostosowań.

W naszym przykładzie uważam, że gitara jest zbyt centralna, co nieuchronnie daje nieco mono brzmienie, ponieważ wokal jest również centralny w miksie, a nie ma innych instrumentów.

W związku z tym użyłem Ozone 10, aby stopniowo poszerzyć pasma wysokich częstotliwości, co daje bardziej naturalny efekt (który usłyszymy głównie na głośnikach, a nie na słuchawkach):

Etapa nr 4: Zarządzanie końcowym poziomem głośności

Ostatni etap masteringu, w tym przypadku, nigdy się nie zmienia: dodajemy wtyczkę typu limiter (lub maximizer, to to samo), aby podnieść poziom głośności całego utworu.

A teraz, to wy decydujecie:

  • albo chcecie coś, co brzmi bardzo głośno, ale w takim przypadku będziecie mocno ograniczać (= kompresować) sygnał i uzyskacie zniekształcenia;
  • albo chcecie coś, co oddycha, a w takim przypadku po prostu podniesiecie poziom, a limiter zareaguje tylko subtelnie, aby kontrolować kilka szczytów tutaj i tam.

W naszym przykładzie podjąłem decyzję o wyborze pośrednim: limiter włącza się dość wyraźnie w momentach, gdy wokal jest głośny, ale nie kompresuje sygnału w mniej głośnych fragmentach.

Co prowadzi nas do bardziej finalnego brzmienia (uwaga na wasze uszy, przykład jest teraz głośniejszy niż poprzednie):

I oto, zmasterowaliśmy nasz utwór!

Ostatnie ogniwo w łańcuchu przetwarzania

W łańcuchu masteringu jest jednak ostatnia wtyczka, którą polecam dodać na początku procesu przetwarzania: narzędzie do meteringu, czyli narzędzie pomiarowe.

Innymi słowy, wtyczka, która pozwoli ci śledzić różne wskaźniki poziomu głośności, takie jak Loudness w LUFS, które mogą być istotne, aby mieć krytyczne oko na to, co robisz i upewnić się, że na przykład nie kompresujesz ani nie ograniczasz swojego mastera zbyt mocno.

W rzeczywistości, tego typu wtyczka nie ma żadnego wpływu na dźwięk: dostarcza jedynie obiektywnych informacji, które mogą być przydatne podczas masteringu.

A teraz?

Oto, teraz wiesz, jak wygląda “standardowy łańcuch przetwarzania masteringu”.

Teraz twoja kolej :)!

To powiedziawszy, jeśli dopiero zaczynasz, mogę tylko doradzić, aby podejść do masteringu w prosty sposób. Właśnie z użyciem tylko 3 lub 4 wtyczek, zgodnie z pomysłem łańcucha zaproponowanego w tym artykule: im więcej efektów dodasz, tym większe ryzyko popełnienia błędów.

Trzymaj więc rzeczy prosto, a zobaczysz, że twoje wyniki będą lepsze.

Aby jednak pójść dalej, jeśli na przykład chcesz nauczyć się szczegółowo podstawowych lub zaawansowanych technik masteringu, wiedz, że wkrótce wydam kompletny kurs poświęcony masteringowi w kontekście home studio. Śledź ten link, aby zostawić swój e-mail i być na bieżąco gdy to wyjdzie;)