Kiedy nadszedł czas na wybór nowych monitorów studyjnych do swojego studia lub home studio, często stajemy przed następującym dylematem: czy miksować na aktywnych czy pasywnych monitorach studyjnych?
Każdy inżynier dźwięku ma swoje preferencje — mogę już teraz powiedzieć, że nie ma jednej dobrej odpowiedzi.
A kontekst jest oczywiście bardzo ważny.
W home studio zazwyczaj zdecydowanie polecam zwrócić się ku aktywnym monitorom studyjnym…
…ale za szybko! 🙂 Zamiast składać prostą afirmację bez wyjaśnienia, proponuję, abyśmy poświęcili czas, aby w tym artykule wspólnie przyjrzeć się różnicy między aktywnymi a pasywnymi monitorami studyjnymi. 🙂
Aby to zrobić, najpierw szczegółowo omówię różnice techniczne między tymi dwoma typami monitorów, a następnie przyjrzymy się zaletom i wadom związanym z różnymi technologiami.

Różnica między pasywnymi a aktywnymi monitorami studyjnymi
W rzeczywistości istnieją nie dwa, ale trzy typy monitorów studyjnych:
- pasywne monitory studyjne;
- wzmocnione monitory studyjne;
- oraz aktywne monitory studyjne.
Warto zauważyć, że dla dwóch ostatnich typów często używa się dla uproszczenia terminu “monitory aktywne”.
Nie jest to bardzo precyzyjne, ale cóż: to nadużycie językowe…
Pasywne monitory studyjne

Pasywne monitory studyjne wyróżniają się tym, że nie zawierają żadnego obwodu elektronicznego wzmacniającego.
Oznacza to, że oczekują na wejściu sygnału o wysokim poziomie, to znaczy, który został już wzmocniony przez wzmacniacz mocy.
Sygnał emitowany przez wzmacniacz jest szerokopasmowy (pokrywa wszystkie częstotliwości), jest oczywiście separowany wewnątrz monitora, aby odpowiednie częstotliwości były odtwarzane przez odpowiednie głośniki (niskie przez woofer, wysokie przez tweeter…).
Aby podzielić ten początkowy sygnał na kilka sygnałów, znajdziemy w monitorze obwód elektroniczny: crossover. Sam monitor nie jest zasilany, więc ten crossover jest oczywiście pasywny, co oznacza, że nie wymaga zasilania elektrycznego do działania.
Stąd nazwa pasywne monitory studyjne.
Wzmocnione monitory studyjne

Wzmocnione monitory studyjne są zasilane prądem elektrycznym.
Znajdziesz zatem z tyłu gniazdo, aby podłączyć je do sieci.
Konkretnie, różnią się od pasywnych monitorów studyjnych tym, że wzmacniacz mocy znajduje się tym razem w obudowie. Czasami jest przykręcony z tyłu.
Jednak ten wzmacniacz znajduje się tuż po wejściu jack lub XLR, ale przed obwodem crossover.
Oznacza to więc:
- że obudowa oczekuje na wejściu sygnału na poziomie linii;
- i że crossover jest zawsze całkowicie pasywny: częstotliwości są separowane bez użycia zasilania elektrycznego.
Aktywne monitory studyjne

Na koniec, aktywne monitory studyjne (w ścisłym tego słowa znaczeniu) również są zasilane z gniazdka elektrycznego. To prawdopodobnie dlatego termin “aktywny” jest również używany dla wzmocnionych monitorów, o których mówiłem powyżej.
Jednakże, różnią się od innych typów głośników tym, że zawierają kilka wzmacniaczy mocy w obudowie.
Typowo, znajdziemy jeden dla każdego głośnika (lub dla każdej “drogi”, jak to czasami nazywają).
Jeśli spojrzycie na przykład na specyfikację techniczną słynnych głośników monitorujących Yamaha HS7, zauważycie, że jest wzmacniacz dla tweetera (HF = High Frequency, czyli Wysokie Częstotliwości) i wzmacniacz dla woofera (LF = Low Frequency, czyli Niskie Częstotliwości).

Zalety pasywnych głośników monitorujących
Posiadanie głośników pasywnych zamiast aktywnych w swoim studiu lub domowym studiu ma oczywiście kilka zalet.
Przede wszystkim koszt: ponieważ głośniki zawierają mniej komponentów elektronicznych, ich koszt będzie niższy.
Oczywiście, nadal trzeba będzie zainwestować w wzmacniacz mocy, ale zawsze będziecie mieli możliwość zmiany głośników przy “mniejszych kosztach”. Z drugiej strony, jeśli wasz wzmacniacz ma problem, nie będziecie musieli zmieniać głośników. To sytuacja korzystna dla obu stron.
Jednakże, przy tej samej cenie między głośnikami pasywnymi a aktywnymi, pasywne głośniki monitorujące będą prawdopodobnie lepszej jakości: w rzeczywistości, ponieważ nie ma obwodu wzmacniającego, cena będzie odzwierciedlać to (obwód wzmacniający może być skomplikowany i drogi).

Następnie, dużą zaletą głośników pasywnych jest to, że wzmacniacz znajduje się poza obudową. To spowoduje ograniczenie zakłóceń elektromagnetycznych: będziecie mieli więc potencjalnie czystszy sygnał.
Na koniec, inżynierowie dźwięku często wybierają głośniki pasywne, aby móc je sparować z wzmacniaczem mocy według własnego wyboru.
To trochę jak audiofile: starają się mieć sprzęt, który działa w jak najbardziej harmonijny sposób. Typowo, sparując głośniki i wzmacniacz w zależności od ich impedancji.
Wadą jest to, że trzeba trochę “znać się na rzeczy” i zawsze są jakieś przypuszczenia lub przybliżenia, aby określić, czy dany model wzmacniacza dobrze pasuje do modelu głośników monitorujących. Bo, nie oszukujmy się, inny wzmacniacz zawsze będzie oznaczał inny dźwięk.
Zaleta aktywnych głośników monitorujących
Spójrzmy teraz na aktywne głośniki monitorujące.
Przede wszystkim, różnią się one swoim aspektem “wszystko w jednym”. Oznacza to, że wystarczy je podłączyć do prądu i prawidłowo je podłączyć do waszej karty dźwiękowej, aby móc cieszyć się dźwiękiem.
To również oznacza, że w kwestii obwodów elektronicznych, obwody wzmacniające zawarte wewnątrz głośników są idealnie dopasowane do głośników (pod względem impedancji, mocy…). Przynajmniej tak powinno być: oczywiście, w przypadku modeli budżetowych, można napotkać pewne niespodzianki.
Inną zaletą, która budzi pewne kontrowersje, jest fakt, że minimalizuje się długość kabla między obwodem wzmacniającym a głośnikiem. Teoretycznie, minimalizując tę odległość, również minimalizujemy zakłócenia potencjalnie przechwytywane przez kabel. W praktyce, wadą jest to, że umieszczając system zasilania wewnątrz obudowy, czasami generujemy inne rodzaje zakłóceń.
Możecie się domyślać: istnieje wiele szkół w tej kwestii! 🙂
Co więcej, należy również zauważyć, że w aktywnych głośnikach monitorujących, fakt, że filtr crossover jest zasilany, poprawia jego wydajność, szczególnie w zakresie zniekształceń. Przynajmniej, będzie trochę łatwiej osiągnąć dobre wskaźniki zniekształceń.
Na koniec, konsekwencje tych różnych punktów są oczywiste:
- jeśli chcesz przejść na wyższy model, musisz wszystko zmienić (to znaczy, że nie zachowujesz wzmacniacza mocy);
- głośniki aktywne zawierają więcej komponentów niż głośniki pasywne, a więc są droższe. W rzeczywistości, szczególnie w przypadku niskiej i średniej półki, często spotykamy się ze średniej jakości komponentami, a nie audiophile;
- a ponadto, ograniczenia techniczne związane z integracją wzmacniacza mocy w obudowie ograniczą możliwe topologie obwodów. Na przykład, nie ma mowy o wzmacnianiu lampowym.
Więc, aktywne czy pasywne?
Jeśli pracujesz w domowym studiu, mogę tylko doradzić, abyś skupił się na głośnikach aktywnych.
Po prostu dlatego, że zajmują mniej miejsca, a ich aspekt “wszystko w jednym” pozwala na komponowanie i miksowanie w dobrych warunkach, bez martwienia się o pytania takie jak “czy impedancja mojego wzmacniacza mocy jest odpowiednia dla tego czy innego modelu głośników”.
To po prostu zysk na prostocie, zwłaszcza że nie można powiedzieć, że głośniki monitorujące pasywne są lepsze od aktywnych. Typowo, ustawienie twoich głośników będzie miało znacznie większy wpływ na dźwięk.
Jeśli jednak pracujesz w profesjonalnym studiu, a nawet jeśli wielu inżynierów dźwięku pracuje z głośnikami aktywnymi, wydaje mi się interesujące, aby również spojrzeć na modele pasywne, które oferują pewną elastyczność i możliwość rozwoju.
Krótko mówiąc, w razie wątpliwości, wybierz głośniki monitorujące aktywne! 🙂