Zbudowałem mój komputer do MAO i miksowania!

Możecie to pamiętać: około piętnastu dni po rozpoczęciu lockdownu we Francji z powodu koronawirusa, mój komputer padł. 🙁

Więc, nie miałem komputera do pracy nad artykułami Projekt Home Studio, aby przygotować nadchodzące szkolenie z miksowania, ani do komponowania mojej muzyki.

Bardzo bałem się, że spędzę kilka miesięcy bez komputera — ale ostatecznie po tygodniu poszukiwań komponentów do mojej przyszłej maszyny, mogłem złożyć zamówienie i zmontować komputer w następnym tygodniu.

Wszystko dobrze się kończy, w sumie.

Jednak poza moim artykułem o komputerach do M.A.O. i miksowania (którego muszę zaktualizować), obiecałem napisać coś o mojej nowej konfiguracji.

Oto więc film i szczegółowy artykuł na ten temat! 🙂

(część wideo montażu jest o 14’33”)

Procesor: Intel Core i7-9700k

Zacznijmy od procesora, który jest najważniejszym elementem systemu: zły wybór procesora może przedwcześnie zakończyć każdy projekt muzyczny…

Domyślnie jestem raczej przekonany do procesorów Intel — to jest to, co zawsze używałem i zawsze dobrze działało dla mnie.

W związku z tym długo wahałem się między:

  • i5-9600K (6 rdzeni, 3.7 GHz lub 4.6 GHz w trybie turbo);
  • oraz i7-9700k (8 rdzeni, 3.6 GHz lub 4.9 GHz w trybie turbo).

Po prostu dlatego, że na moim starym komputerze miałem i5-3570K, który już pozwalał mi na wiele rzeczy — więc nie byłem pewien rzeczywistej wartości dodanej przejścia na i7.

Zwłaszcza, że porównując mój stary i5 z nowym i5, istniała rzeczywista różnica technologiczna w każdym przypadku.

Ostatecznie jednak zdecydowałem się na i7, mając na celu inwestycję na dłuższą metę i nie chcąc być zablokowanym pod względem wydajności przez długi czas.

► Zobacz aktualną cenę i7-9700k: AmazonLDLCMateriel.net

Uwaga: zauważcie przy okazji, dla tych, którzy lubią aspekty techniczne, że nie ma już hyperthreadingu w seriach i5 i i7 od wersji 9 procesorów Intel, co jest naprawdę szkodliwe z punktu widzenia wydajności audio.

Chłodzenie: be quiet! Dark Rock 4

Komputer, który miałem wcześniej, był stosunkowo głośny, dlatego jednym z moich głównych celów w tej konfiguracji było uzyskanie jak najcichszego komputera, nie ograniczając jednak wydajności.

Mój wybór wentylatora procesora został więc dokonany w oparciu o to, i zdecydowałem się na jeden z najpotężniejszych chłodzeń marki be quiet!

Trochę wahałem się z Noctua, które są mniej więcej równoważne — ale jeśli ich design jest bardzo ładny, to nie pasuje zbyt dobrze do innych komponentów dostępnych na rynku…

…a poza tym, be quiet! są trochę tańsze.

W związku z tym wybrałem Dark Rock 4, który jest naprawdę wydajny, chociaż jest nieco przesadzony, dopóki nie podkręcam CPU.

To powiedziawszy, dla mnie lepiej mieć duży wentylator, który szybko schłodzi procesor i będzie więc działał krócej: ponownie, to pozwoli ograniczyć hałas.

Jednak ważny punkt, jeśli montujecie podobną konfigurację: wielkość wentylatora blokuje pierwszy slot pamięci RAM, co może być problemem w zależności od wyboru komponentów.

► Zobacz aktualną cenę Dark Rock 4: AmazonLDLCMateriel.net

Płyta główna: Gigabyte Z390 AORUS PRO WIFI

Jeśli chodzi o płytę główną, na początku myślałem o prostej Asus Z390-A, która w zasadzie wystarcza.

Jednak jak zawsze, moje potrzeby ewoluowały z każdym porównaniem, które czytałem, co skłoniło mnie do wyboru znacznie mocniejszego modelu (i raczej z wyższej półki, w miarę możliwości), a mianowicie Gigabyte Z390 AORUS PRO WIFI.

Jeśli zignorujemy wszystkie rodzaje LED-ów (o, jakie ładne! 🙂 ), oto kilka kryteriów, na podstawie których wybrałem tę płytę główną:

  • 12-fazowy cyfrowy VRM, w dużej mierze zbędny, dopóki nie podkręcam procesora, ale prawdopodobnie przydatny w przyszłości;
  • fajne złącza, w tym z tyłu cztery porty USB 2.0, trzy porty USB 3.0 i dwa porty USB 3.1;
  • pomijając marketing („kondensatory audio Hi-Fi WIMA FKP2”, które w rzeczywistości są gorsze od WIMA MKP…), całkiem niezły układ audio;
  • wbudowane wifi i bluetooth;
  • i opcjonalnie, możliwość dostępu do Thunderbolt za pomocą dodatkowej karty do podłączenia.

Ostatecznie płyta jest naprawdę fajna, chociaż BIOS jest trochę skomplikowany — a poza tym są światła :P!

► Zobacz aktualną cenę Z390 AORUS PRO WIFI: AmazonLDLCMateriel.net

RAM: Corsair Vengeance LPX 32Go (2x16Go) DDR4 3200MHz C16 XMP

Przechodzimy do pamięci RAM.

Ogólnie rzecz biorąc, używam dość mało bibliotek próbek typu Kontakt, więc długo zastanawiałem się, czy wziąć 16 czy 32 GB RAM.

Na moim poprzednim PC 16 GB w zupełności wystarczało w 95% sytuacji.

Jednak w tej nowej konfiguracji chciałem koniecznie wziąć 2 kości: pod względem wydajności lepiej mieć 2×8 GB (na dwóch slotach) niż 1×16 GB na jednym slocie.

Jednak zakup kości 8 GB nie był dla mnie zbyt rozsądny, moim zdaniem, na dłuższą metę.

Postanowiłem więc i wybrałem dwie kości 16 GB w DDR4, oczywiście, z zegarem 3200 MHz, co już jest bardzo wydajne (pamiętajcie jednak, aby włączyć opcję XMP w BIOS-ie, w przeciwnym razie wasze kości będą ograniczone do 2333 MHz).

► Zobacz aktualną cenę Corsair Vengeance LPX: AmazonLDLCMateriel.net

Karta graficzna: Sapphire Radeon R9 380X Nitro 4GB

Jeśli chodzi o kartę graficzną, postanowiłem zaoszczędzić i wziąłem tę, którą używałem w moim starym PC i która wciąż działa doskonale.

Oczywiście, teraz jest trochę za słaba do gier, ale do wszystkiego, co związane z audio i Photoshopem, jest więcej niż wystarczająca.

No cóż, to zdecydowanie jest wąskie gardło tej nowej konfiguracji, ale na pewno wymienię ją w niedalekiej przyszłości.

Nie ma więc wiele więcej do powiedzenia na temat tego wyboru, który nie jest wyborem. 🙂

Pamięć masowa: Samsung 860 Evo 1 To

Skorzystałem z tej niespodziewanej zmiany PC, aby przejść na SSD, co chciałem zrobić od dawna.

Wziąłem więc Samsung EVO o pojemności 1 To, który zresztą podzieliłem na partycje po zainstalowaniu systemu operacyjnego.

Uwaga: uważaj, aby nie pomylić SSD Samsung: seria EVO jest znacznie lepsza od serii QVO, która jest ogólnie mniej niezawodna.

Zainstalowałem również jeden z moich dwóch dysków twardych, stary Hitachi 1 TB o prędkości 7200 rpm. Drugi, na razie, leży na moim biurku — wciąż się waham, czy go zainstalować, ponieważ nie jest mi już całkowicie potrzebny.

► Zobacz aktualną cenę 860 EVO 1 TB: AmazonLDLCMateriel.net

Zasilacz: Corsair RM650x V2 80PLUS Gold

Jeśli chodzi o zasilacz, zawsze lepiej mieć nieco przewymiarowany PSU niż odwrotnie.

Opierając się na kalkulatorze OuterVision, zdecydowałem się na zasilacz o mocy 650 watów, a mianowicie RM650x od Corsair, który miał bardzo dobre recenzje.

Jednak ponownie, poza oczywistymi kryteriami zużycia energii, zwróciłem uwagę na hałas: w RM650x wentylator włącza się tylko wtedy, gdy jest to konieczne, co pozwala ograniczyć ogólny poziom hałasu.

Na marginesie: zapasy na Amazonie były już ograniczone z powodu lockdownu w momencie składania zamówienia, więc wziąłem model z wtyczką UK i wymieniłem kabel zasilający na kabel ze starego komputera.

► Zobacz aktualną cenę RM650x: AmazonLDLCMateriel.net

Obudowa: Fractal Design Define C Black TG

(tak, zapomniałem zrobić zdjęcia pudełka przed złożeniem komputera)

Ostatni element konfiguracji, ale nie mniej ważny, to obudowa.

To prawdopodobnie zajęło mi najwięcej czasu przy wyborze.

Najpierw był aspekt designu. Chciałem czegoś stonowanego i zdecydowanie nie w stylu gamingowym, ale z możliwie szklaną szybą — bo jednak podoba mi się pomysł zobaczenia, co jest w środku.

Następnie był aspekt temperatury, przepływu powietrza i hałasu.

I tutaj natknąłem się na absolutnie trudny wybór: albo obudowa była dobrze izolowana, ale wtedy temperatura wewnętrzna mogła wzrosnąć zbyt wysoko (typowo w obudowach be quiet!) — albo odwrotnie, temperatury były bardzo dobre, ale kosztem źle izolowanej, więc głośnej obudowy.

Odkryłem przy okazji doskonałą stronę z interesującymi porównaniami hałasu i temperatury: GamersNexus.

Oto zresztą bardzo interesujący film (po angielsku) porównujący hałas dobrze izolowanej obudowy (która przez to bardziej się nagrzewa) z hałasem obudowy o dużym przepływie powietrza:

Po dziesięciu godzinach spędzonych na oglądaniu filmów o temperaturach obudów i zbudowaniu arkusza kalkulacyjnego porównawczego (tak samo interesowała mnie technika, jak ten aspekt znacznie przekraczał moje zainteresowanie tematem…), zdecydowałem się na obudowę Define C marki Fractal Design, która spełniała prawie wszystkie wymagania.

I dobrze zrobiłem: montaż był bardzo łatwy, a wentylatory już zamontowane są dość ciche (choć w końcu wymienię je na be quiet!).

► Zobacz aktualną cenę Define C: AmazonLDLCMateriel.net

Montaż

Całość PC złożyłem w poniedziałek wielkanocny.

To był pierwszy raz, kiedy samodzielnie składałem PC, więc naturalnie było trochę (dużo?) stresu — szczególnie przy umieszczaniu procesora, nakładaniu pasty termoprzewodzącej i montowaniu chłodzenia na górze.

Dlatego poświęciłem czas na dokładne przeczytanie i przestudiowanie różnych instrukcji przed wykonaniem każdej czynności.

Na koniec wszystko poszło dobrze, mimo że zajęło mi to całe popołudnie.

Myślę, że dokonałem dobrego wyboru, jeśli chodzi o obudowę, która jest naprawdę idealna do tzw. “zarządzania kablami” — co zdecydowanie ułatwia montaż.

Jedyny mały problem na koniec: dwie godziny stracone, ponieważ przy pierwszym uruchomieniu nie było obrazu, a tak naprawdę kabel zasilający był źle podłączony.

W każdym razie byłem zadowolony, gdy mogłem zamknąć obudowę i wszystko działało: koniec stresu… 😉

Wreszcie, wydajność

Niektórzy z was, szczególnie na mojej stronie Facebook, pytali mnie o benchmarki mojej nowej konfiguracji.

Jednak większość standardowych benchmarków jest raczej nastawiona na gry, więc pomyślałem, że nie byłoby to całkiem odpowiednie, aby je tutaj uwzględniać.

Jednak mimo to uruchomiłem narzędzie do benchmarkingu UserBenchMark.com, które jest darmowe i uważam je za dość interesujące, ponieważ porównuje konfigurację z innymi użytkownikami narzędzia.

Wynik był zgodny z moimi oczekiwaniami: potężny PC, ale ograniczony do gier z powodu karty graficznej.

Więcej informacji, oto pełny link do mojego benchmarku: https://www.userbenchmark.com/UserRun/27155326

Jeśli chodzi o temperatury, procesor działa w okolicach 31 °C w prawie bezczynności w momencie pisania tego artykułu, więc około +13 °C w porównaniu do temperatury otoczenia.

W trybie “testu obciążeniowego” (procesor na 100%) za pomocą narzędzia CPU-Z, osiągamy około 60°C, co jest więcej niż poprawne. Zobaczymy w przyszłości z overclockingiem:

Podsumowanie

Oto, wiecie wszystko o mojej nowej konfiguracji! 🙂

Składanie mojego PC samodzielnie było sposobem na zaoszczędzenie trochę pieniędzy (które mogłem zainwestować w lepsze komponenty), ale także uświadomiłem sobie, że było to znacznie łatwiejsze do zrobienia, niż początkowo myślałem.

Skorzystałem również z okazji, aby zaktualizować się w niektórych komponentach, co pozwoli mi wkrótce zaktualizować mój artykuł o komputerach do MAO.

Oczywiście, nie wahajcie się zostawić komentarza poniżej, jeśli macie jakieś pytania, z przyjemnością na nie odpowiem!